1 kolejka

Propozycja nr 8
 

 

Zwołał przed sezonem trener swych gierojów
co teraz wyglądają bardziej na oldbojów
Frasuje się zerkając spod byka na huncwotów
którym to bandziochy wystają spod trykotów
Spuścić na dłużej z oka ich nie można
bo później się nadają jedynie na rożna
Na urlopie miał być truchcik i pompeczki
miast tego były ino wódka i fajeczki
Plus oczywiście do żarcia frykasy
i jak tu z takimi wejść do ekstraklasy?
Jest jednak coś, co na duchu go dźwiga
fakt że po przerwie wygląda tak cała liga.

Propozycja nr 9
 

Władek i Stanisław, dwa stare wiarusy,
W klubie prawie szlachta, brak tylko kontuszy.
Starszyzna, na treningach zbytnio się nie męczą,
Z przerwy po sezonie wracają z tłuszczu obręczą.
Ale trener, nowa miotła, goni do treningu:
Pompki, brzuszki, sprinty, sztanga, kończąc na spinningu.
Władziu ledwo żywy, Staś z piątą zadyszką,
Mówi do kuma swego podparłszy się tyczką:
"I powiedź Władziu: na co to było komu?
Trzeba było z dupskiem siedzieć dalej w domu!"

Propozycja nr 10
 

Przerwę po sezonie poznasz (rzec się wstydzę)
Po wstydliwym pytaniu: w której zagram lidze?

Kto te dwa tygodnie spędził z piwem w barze
Poznasz po wyniku debiutu w Pucharze
Przed pierwszą kolejką (to już nie o piwie)
Trener na chłopaków patrzy żałośliwie
Komu by tu rzucić kąśliwą uwagę?
Mietek! 10 kółek! Zarwałbyś mi wagę!

Każdemu by trzeba rzucić jakąś burę
Bo wszyscy czekają, aż pensje pójdą w górę
Heniek, łamago, jak ty k***a grasz?
Trener bezradnie rozkłada ręce, zakrywając twarz…

Propozycja nr 11
 

Przerwa międzysezonowa już za nami,
Znów piłkarze się spotkali z trenerami.
Głowacz jest trzeźwy, a unpred jest pijany,
Za to atletyczny roztył się skubany.
Lecz wszystkich nurtuje to samo pytanie:
"W której lidze my zagramy, drogi panie?"
Gdy prezes przegląda rynki transferowe,
Trener błaga o morale drużynowe.
W najniższych ligach wielkie tasowanie,
Nikt nie chce przecież walczyć o utrzymanie.
Nowy sezon idzie wielkimi krokami,
Na początek zajmiemy się pucharami!

Propozycja nr 12
 

Koniec tej przerwy jest brutalnie nagły,
Lecz cele z ręki nam nie wypadły,
I na boisko dzisiaj wrócili,
Niektórzy nieco się uzbroili.

I nie bez żadnej przyczyny,
Wszystkie te mecze bacznie śledzimy,
Trener triumfuje na PiCu włączonym,
Nie chce z awansu być okradzionym.

Piłkarze leniwi, wolni , ospali,
Fani nie tego się spodziewali,
Bo też nadziei ogrom wciąż czeka,
A czas tak szybko ludziom ucieka.

Propozycja nr 13
 

W klubie taka jest zasada że odmawiać nie wypada
Trener zaczął sumowania, wszystkie plany, założenia,
Przekroczone, a i awans i publika, nowe logo – cud grafika
Jedno słowo drugie goni, kropla z kroplą tuż przy skroni,
Lekko bieży i skapuje, ciurkiem spada i wędruje,
wprost na sprzęt do nagrywania, nic nie przyszło z ratowania,
ręcznik, kołdra i suszarka, przy tym Pani Gosi halka,
wycierają, więcej jednak niźli sprzętu, – miód niewiasty – doglądają
Będę szczery, co wypada jest nagrane, jutro wszystek zamelduję,
Wtenczas spojrzał, gdzie grajkowie, garstkę teamu tu znajduję,
Panie Szefie, Wojtuś z rana wódki skrzynię, tu przytaszczył zawadiaka,
W klubie na to jest zasada że odmawiać nie wypada.

 

Polska Społeczność Hattricka © 2016 Frontier Theme