Zadanie: Prosze ulozyc fraszke (max 12 wersow) na temat: spotkanie trenera z pilkarzami po przerwie miedzysezonowej 😉
Propozycje konkursowe na 1. kolejkę
Propozycja nr 1
Przedsezonowa fraszka:
Wchodząc do szatni, przed nowym sezonem,
Trener wyczuł zapach, zwany alkoholem,Powiedział wszystkim, zawodnikom wokół,
Że w tym sezonie, będzie miał ich na oku,Kapitan wytrzeźwiał, słysząc to, od razu,
Mimo że od rana, był na wielkim kacu,Podszedł, mówiąc wszystkim, do trenera bliżej,
Że trzeba skończyć z piciem, by awansować ligę wyżej,Bo sukces drużyny, wymaga poświęcenia,
Wystarczyło tylko kilka słów zachęcenia,Wygramy ten sezon! wszyscy zawołali,
wychodząc na trening z lepszymi nastrojami.
Propozycja nr 2
Wigilia, Sylwester, ferie oraz bura zima
łatwiej wtedy kieliszek, niż formę utrzymaćLecz trener przed wiosną całkiem się rozmarza:
Drużyna niech ma kondycję. Ja żonę bramkarza.Wubek (wiem, dba o czesne dla córki i syna)
na trening niech przyłazi, a nie do kasynaStoper, co jak się zdaje, wciąż w Katarze mieszka
nosem niech nie wyczuwa gdzie (kariery) ścieżkaWinger co na ramieniu dziarę ma z nazwiskiem (własnym)
niech w dresie więcej chodzi, niż w blezerze (damskim)Niech sezon prosty będzie jak włos pod mongolską paszką
niech wszystko fachowo frunie – jak w konkursach Jaszko.
Propozycja nr 3
ODPRAWA
Piłkarze po przerwie
niemrawi zupełnie
lecz dumni jak pawie
na pierwszej odprawie
wpatrzeni w trenera
co rad im udziela
nawija ciekawie
monolog o trawie
próbując ustalić
czy gryźć ją czy palić.
Propozycja nr 4
Wchodzi trener do swej szatni,
gdzie duch zawsze bywał bratni.
Patrzy. Oczom swym nie wierzy.
Zamiast graczy stado zwierzy!Jego perełka w ataku
ręke nosi na temblaku.
Jego skrzydła błyskotliwe,
mniej niż zwykle urodziwe,
zaś z obrońcy (jego gwiazda)
zrobił się nie lada mazgaj.Na co trener: "Wy niecnoty!
Nowy sezon! Do roboty!"
Propozycja nr 5
Spotkanie trenera z zawodnikami po przerwie międzysezonowej
Pierwszy podjął jakąś pracę.
Drugi przyszedł z wielkim kacem.
Trzeci chowa się jak struty,
bo mu szczękę wzięli w druty.Czwarty z piątym wprost po zlocie,
umazani w jakimś błocie.
Nieobecnych z pół drużyny.
Cała reszta – jakieś kpiny.Nie ma co trenerze drogi.
Awans? Puchar? Nie te progi.
Teraz jasny przegląd masz.
Patrz byś nie mknął … w dół, na twarz.
Propozycja nr 6
Pewien trener, sam już nie wiem
Dajmy na to – W-M-7
Tym radośniej dni odliczał
Do sezonu, do pucharów
Bo zachłysnął się fanfarów.
Jednak szybko w mig to pojął
Że drużynę ma nieswoją,
Że to inne są chłopaki,
Choć te same mordy jakieś!
Wrzasnął i uderzył w ambit,
Lecz to był Hetmański Gambit
I gra poszła swoim torem…
Propozycja nr 7
Wchodzę do szatni…
Co widzę? Nędza!
Brakuje tylko kropidła księdza.
Co tu się stało?!
Co tu się dzieje?!
A Kończak (308801219) patrzy się na mnie i śmieje.
Panie trenerze – mówi bez skruchy,
Bo ktoś nam w przerwę podpieprzył buty!
Jak teraz mamy wyjść na boisko?
Przecież przegramy w tej rundzie wszystko.
Dobra…, kto ukradł, pomyślę z rana.
A teraz wszyscy w mig do Deichmann- a.
Zwołał przed sezonem trener swych gierojów
co teraz wyglądają bardziej na oldbojów
Frasuje się zerkając spod byka na huncwotów
którym to bandziochy wystają spod trykotów
Spuścić na dłużej z oka ich nie można
bo później się nadają jedynie na rożna
Na urlopie miał być truchcik i pompeczki
miast tego były ino wódka i fajeczki
Plus oczywiście do żarcia frykasy
i jak tu z takimi wejść do ekstraklasy?
Jest jednak coś, co na duchu go dźwiga
fakt że po przerwie wygląda tak cała liga.
Propozycja nr 9
Władek i Stanisław, dwa stare wiarusy,
W klubie prawie szlachta, brak tylko kontuszy.
Starszyzna, na treningach zbytnio się nie męczą,
Z przerwy po sezonie wracają z tłuszczu obręczą.
Ale trener, nowa miotła, goni do treningu:
Pompki, brzuszki, sprinty, sztanga, kończąc na spinningu.
Władziu ledwo żywy, Staś z piątą zadyszką,
Mówi do kuma swego podparłszy się tyczką:
"I powiedź Władziu: na co to było komu?
Trzeba było z dupskiem siedzieć dalej w domu!"
Propozycja nr 10
Przerwę po sezonie poznasz (rzec się wstydzę)
Po wstydliwym pytaniu: w której zagram lidze?Kto te dwa tygodnie spędził z piwem w barze
Poznasz po wyniku debiutu w Pucharze
Przed pierwszą kolejką (to już nie o piwie)
Trener na chłopaków patrzy żałośliwie
Komu by tu rzucić kąśliwą uwagę?
Mietek! 10 kółek! Zarwałbyś mi wagę!Każdemu by trzeba rzucić jakąś burę
Bo wszyscy czekają, aż pensje pójdą w górę
Heniek, łamago, jak ty k***a grasz?
Trener bezradnie rozkłada ręce, zakrywając twarz…
Propozycja nr 11
Przerwa międzysezonowa już za nami,
Znów piłkarze się spotkali z trenerami.
Głowacz jest trzeźwy, a unpred jest pijany,
Za to atletyczny roztył się skubany.
Lecz wszystkich nurtuje to samo pytanie:
"W której lidze my zagramy, drogi panie?"
Gdy prezes przegląda rynki transferowe,
Trener błaga o morale drużynowe.
W najniższych ligach wielkie tasowanie,
Nikt nie chce przecież walczyć o utrzymanie.
Nowy sezon idzie wielkimi krokami,
Na początek zajmiemy się pucharami!
Propozycja nr 12
Koniec tej przerwy jest brutalnie nagły,
Lecz cele z ręki nam nie wypadły,
I na boisko dzisiaj wrócili,
Niektórzy nieco się uzbroili.I nie bez żadnej przyczyny,
Wszystkie te mecze bacznie śledzimy,
Trener triumfuje na PiCu włączonym,
Nie chce z awansu być okradzionym.Piłkarze leniwi, wolni , ospali,
Fani nie tego się spodziewali,
Bo też nadziei ogrom wciąż czeka,
A czas tak szybko ludziom ucieka.
Propozycja nr 13
W klubie taka jest zasada że odmawiać nie wypada
Trener zaczął sumowania, wszystkie plany, założenia,
Przekroczone, a i awans i publika, nowe logo – cud grafika
Jedno słowo drugie goni, kropla z kroplą tuż przy skroni,
Lekko bieży i skapuje, ciurkiem spada i wędruje,
wprost na sprzęt do nagrywania, nic nie przyszło z ratowania,
ręcznik, kołdra i suszarka, przy tym Pani Gosi halka,
wycierają, więcej jednak niźli sprzętu, – miód niewiasty – doglądają
Będę szczery, co wypada jest nagrane, jutro wszystek zamelduję,
Wtenczas spojrzał, gdzie grajkowie, garstkę teamu tu znajduję,
Panie Szefie, Wojtuś z rana wódki skrzynię, tu przytaszczył zawadiaka,
W klubie na to jest zasada że odmawiać nie wypada.








